Nazwa winiarni oznacza po włosku literalnie: Dom Boschich. Nie bez przyczyny pojawia się tu język włoski i włoskie nazwisko, bo Boschi (czyta się: boski) to bardzo stara włoska rodzina, pochodząca z Piemontu (to ten region, gdzie Turyn, Fiat i oczywiście Juventus). Ich ślady tamże sięgają wieku X. To jedno z najstarszych nazwisk w Italii, bo w ogóle najstarsze nazwiska w Europie to takie, które biorą się od imienia nestora rodu (np. w Skandynawii Svensson to po prostu syn Svena, Johansson - syn Johana itd.), jakiejś wyróżniającej cechy owego nestora lub cech otoczenia siedziby rodu (np. w Polsce: Podgórski - z przedgórza/pogórza, czy Zaleski - osiadły za lasem). Zaś "bosco" to po włosku las, czyli Boschi w polskich warunkach miałoby najprawdopodobniej brzmienie Lasowski.
Rodzina Boschi to kawał historii Italii i mnóstwo ważnych historycznych postaci. Ale jedna z gałęzi rodu na początku wieku XVIII sprowadziła się na wyspę Korčula, wówczas będącą częścią Republiki Weneckiej. Przybyli z Sycylii, a w ciągu dwóch stuleci pobytu na wyspie, siedem pokoleń potomków rodu zdobyło majątek i sławę, stając się właścicielami ziemskimi, kupcami, prawnikami, prominentnymi księżmi. Był czas, że należała do nich większość wyspy. Historia korčulańskich Boschich dobiegła końca w 1968 roku, kiedy to ostatnia spadkobierczyni rodu Livija sprzedała rodzinne nieruchomości, zaś rodzinne archiwum podarowała Muzeum Miejskiemu miasta Korčula.
Jedną z licznych nieruchomości po rodzinie Boschich zakupił winiarz z Lumbardy Mario Milina, który piękny i wiekowy dom utrzymany w stylu weneckim odrestaurował i uczynił centrum swego winiarskiego biznesu.